fbpx

Wpis i wciśnij enter.

Zmiana nie bierze jeńców – Savage x Fenty Show vol.26 min. czytania

[Tekst powstał na zamówienie magazynu Modna Bielizna i ukazał się drukiem w drugim numerze magazynu w wersji dla klientek detalicznych]

Czy można robić biznes tak, żeby nie zostawiać nikogo za burtą? Czy można co roku zaskakiwać widownię przekraczając granice obowiązujących kanonów? Czy z pokazu bielizny można zrobić niemal sacrum reprezentacji marginalizowanych ciał i sprawić, że media będą o tym pisać tygodniami po premierze? Jeszcze jak można!

Feeria kolorów, koronki, pończochy, wspaniałe makijaże i powalająca choreografia – jeśli jakimś cudem nie widziałyście jeszcze tegorocznego show należącej do Rihanny marki Savage X, to najwyższa pora nadrobić. Uprzedzam, doznania towarzyszące spektaklowi należą do zdecydowanie mocnych. Gęsia skórka, okrzyki zachwytu, może nawet łezka. Bo tak, przyznaję się, krzyczałam i płakałam na scenie, w której ubrana w spektakularny chabrowy komplet koronek i kabaretek pojawia się Lizzo. Bez lukru i bez fotoszopa – takie podobne do mojego ciało niezmiennie wywołuje emocje. 

Przygotowywane przez Savage X pokazy to wizualny majstersztyk, uczta zmysłowości wcale niekoniecznie definiowanej wedle standardów seksowności wynikających z kanonów tak zwanego piękna. Pyszna bielizna – choć może nie zawsze idealnie dopasowana – stanowi tu pretekst do rozmowy o ciele i zmiany w postrzeganiu atrakcyjności. Jasne, oko wyłowi znane twarze Belli Hadid, Cary Delevigne, Demi Moore i czy nawet Paris Hilton (serio!), ale ciało Rihanna odmienia przez wszystkie odcienie i gabaryty. Oprócz wspomnianej Lizzo, w spektaklu – bo chyba ta nazwa najtrafniej oddaje ogrom tego show – widzimy inne ikony światego plus size’u, ale też reprezentację drag queens znanych widzom 12. Sezonu RuPaul’s Drag Race, Indyę Moore – transpłciową gwiazdę serialu Pose, ciała grube, chude, muskularne, bez kończyn, czarne, latynoskie, wytatuowane i nie. Wszystkie. Jeśli chodzi o reprezentację, Rihanna nie bierze jeńcow.

Bułki pod pachą i rewolucje

Nie bawi się w fałszywe sojusznictwo, w farbowanie swojego biznesu na różowo i udawanie przyjaciółki całego świata. Nie “oddaje głosu”, po prostu daje pracę ludziom wszystkich płci, kolorów, sylwetek, znanym bardziej lub wcale, tancerkom, modelom i tym mniej utalentowanym. Działa, aktywnie zmienia rzeczywistość i grając va banque, stawia na różnorodność.

Tak rodzą się zmiany. Z aktywnego działania, z bezkompromisowego zaangażowania w Sprawę. Z robienia, nie z gadania, że pewnie i tak się nie uda. Nie z wahania i powtarzania, że prawda pewnie leży gdzieś pośrodku. Oglądając ten pokaz po raz trzydziesty siódmy pomyślałam sobie, że przecież on wcale nie musiał tak wyglądać. Że z takim budżetem można było zrobić ćwiekowaną gwiazdami światowych wybiegów laurkę dla kultury piękna. Że przecież mógł być po prostu wybieg, najdroższe modelki i emocjonalna muzyka. No bo przecież nikt nie oczekiwał, ba, do zeszłego roku, czyli premiery pierwszego w historii marki show, nikt się nawet nie spodziewał, że pokaz bielizny może być taki… no, nie tylko o bieliźnie.

kadr z pokazy Savage x Fenty - na zdjęciu trzy kobiety ubrane w chabrowoniebieską bieliznę, pośrodku stoi Lizzo
Lizzo w Savage x Fenty Show

Korowód poruszających się w spektakularnych choreografiach autorstwa Paris Goebel postaci kompletnie nie liczy swoich fałdek, nikt zdaje się nie myśleć o bułce pod pachą, czy dziurze w kabaretkach. Myślisz, że Rihanna miała problem z tym, żeby prezentacja jej bielizny była taka, jakby to grzecznie napisać, na żywioł? Czy zastanawiała się nad tym, czy może jej klientki nie wolałyby czasem wyprasowanych obrazków, typowych dla katalogów z bielizną? A ty, kiedy robisz zakupy, to chciałabyś obejrzeć bieliznę na ciele retuszowanym, czy raczej na takim, które przypomina twoje własne? I dlaczego?

Nie ma zmiany bez zmiany

W dziwnych i ciekawych czasach żyjemy. Jeśli wydaje ci się, że setki tysięcy kobiet protestujących na ulicach Polski nie mają żadnego związku z bieliźnianym show Rihanny to pozwól, że ci pokażę, którędy przebiega połączenie. Rozejrzyj się wokół siebie, przyjrzyj kobietom w swoim życiu. Kobiety na całym świecie na nowo wymyślają swoje miejsce i z kwestionują z góry przydzielane nam role. Nie zawsze jest to gniew, transparenty i zaciśnięte pięści, czasami potrzeba nowego otwarcia manifestuje się przez redefinicję seksualności i seksowności. W zmianie języka, jakiego używamy do nazywania swojego mikrokosmosu – w tym również mówienia o ciele! Może nie chcemy już pokazywać się w bieliźnie wyłącznie w kontekście erotycznym, ku cudzej uciesze? Może bardziej nas cieszą neonowe rajstopy podciągnięte pod pachy i dziki taniec w sportowych butach? Jeśli spojrzeć na to jak na znaki czasu widać, że tu się dzieje rewolucja. 

To ważne, żeby widzieć te małe zwiastuny zmiany i czerpać z nich nadzieję. Wszyscy jesteśmy zmęczeni i zdezorientowani. Powoli dobijamy do końca roku, który doczekał się na swój temat tylu memów, co żaden z wcześniejszych. Tu widmo lockdownu i jego konsekwencji, tu katastrofa klimatyczna, a w tym wszystkim ta nasza Polska stojąca okrakiem jedną nogą w przyszłości, drugą kurczowo uczepiona mitów o starych, dobrych czasach. A w niej my, Polki walczące, na ulicach i w domach. Złe i rozczarowane. W takich warunkach trudno być optymistką, Nie zawsze wszystko rozumiemy, nie wszystko nam się podoba, ale nie ma zmiany bez zmian. Nie ma pełni praw człowieka, bez podważania starego ładu. Nie ma nowoczesności, bez pożegnania się ze starym. 

Radzę sobie z tym, pielęgnując moje małe wolności, czerpię siłę z przyglądania się rewolucyjnym zmianom na świecie. Po inspirację zwracam się do silnych kobiet, które nie boją się ruszać świata z posad. Kiedy brakuje mi sił i wiary, że mam jakikolwiek wpływ na to wszystko co dzieje się na świecie, po raz trzydziesty ósmy włączam sobie pokaz Savage X, żeby na własne oczy zobaczyć ducha czasów – silne kobiety świetnie wykonujące swoją robotę. 

SHOW MOŻESZ OBEJRZEĆ TUTAJ – LINK

A tu recenzja bielizny marki Savage x Fenty – WPIS

kadr z pokazu Sacage x Fenty - fotos Rihanny wychodzącej z wielkiego kwiatu - elemetu scenografii
Rihanna podczas Savage x Fenty Show vol. 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.