Wpis i wciśnij enter.

Kim jestem i o co tu chodzi?

Mam na imię Ula i prowadzę blog plus size prosto z Łodzi.

Ciężko pracuję, żeby body positive to było moje drugie imię – tak jak Ty, z samą sobą walczę o akceptację. Zbieram z internetu inspirujące okruszki i chętnie się nimi podzielę. Może pomogą Ci uśmiechnąć się dzisiaj do siebie.

Żongluję czasem wolnym jak gorącymi kartoflami (mam nadzieję, że z gracją godną profesjonalisty): trochę ćwiczę (ha, żartuję z tym trochę – z treningów wychodzę na kolanach), trochę tańczę, trochę gram na playstation, trochę czytam (zawsze za mało!), a trochę piszę.

Fascynuje mnie fakt, że świat jest taki zróżnicowany, że każdy nosi w sobie unikalną historię.

Wierzę, że wspierając innych możemy wszystko.

Dwa lata później

Po dwóch i pół roku prowadzenia bloga wiem, że ciałozytywność to nie jest chwilowy trend. Trudno ją może zrozumieć komuś, kto nigdy nie doświadczył systemowej dyskryminacji z uwagi na swój wygląd. Kto nie miał problemu ze znalezieniem jakichkolwiek ubrań w swoim rozmiarze i nie zastanawiał się nigdy pod gabinetem lekarza nad tym, czy uda mu się dostać rzetelną diagnozę, czy może znów tylko usłyszy, że migreny się skończą jak tylko schudnie 30 kilo.

Ciałopozytywność weszła do mainstreamu i z punktu widzenia kierunku, w którym jako ludzkość powinniśmy zmierzać (i to truchtem), dla jego lepszego zrozumienia zjawiska, możecie o ciałozytywności myśleć jak o ruchu zero waste.
Bo w dobie epidemii schorzeń nerwowych i zaburzeń odżywiania, ciałozytywność ma znaczenie globalne.

Od 2015 roku kraje członkowskie ONZ realizują Agendę 2030, opartą na celach zrównoważonego  rozwoju.
Równy i łatwy dostęp do opieki medycznej, równe traktowanie bez względu na wagę, równe szanse na rynku pracy i udział w życiu społecznym dla wykluczonych – te podstawowe postulaty ciałopozytywności to nic innego, jak Cele Zrównoważonego Rozwoju w praktyce.

Ciałozytywność to więcej niż grupa wkurzonych grubych kobiet. Ciałozytywność jest ważna dla społeczeństwa, nie tylko dla Ciebie!

Napisz do mnie: halo@galantalala.pl lub skorzystaj z formularza kontaktowego

Gdzie zacząć?

Przez ponad dwa lata na blogu uzbierało się  niemało wpisów, które mogą się Wam spodobać, jeśli jesteście tu po raz pierwszy.
Oprócz wiecznie zielonych szlagierów takich jak GRUBE RANDKI oraz ABECADŁO PLUS SIZE,   przygotowałam taki mały ‚podręcznik’.

Ten zbiór to 10 najlepszych, zdaniem Syren Lądowych (stałych czytelniczek bloga), wpisów od zarania bloga.

Zapraszam do lektury i smacznego!

1. Ciałopozytywność wypaczona czyli wszystko dla klików

2. 7 rzeczy gorszych niż bycie grubym

3. Już nie chcę być tą Idealną Grubaską

4. Zaburzenia odżywiania – 5 szkodliwych mitów

5. 7 rzeczy, które musimy zmienić w naszym Syrenim Śpiewie

6. Związki: Sprawa mieszanej wagi

7. Promowanie otyłości – poradnik dla idiotów

8. 10 powodów, dla których nie kupujemy nowych ubrań i dowody na to, że są idiotyczne

9. Intymność Plus Size – Kilka słów (stron!) wprowadzenia

10. Gdzie ci mężczyźni? Czy męska ciałopozytywność w ogóle istnieje?

Baw się tu dobrze! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.